Artysta: CunninLynguists
Tytuł: The Distance / Dystans
Album: Strange Journey Volume One
I podróżował
Podróżował daleko
Mogę wyczuć dystans
[Tonedeff]
Wciąż pojawiały się nowe i nowe ulice
A on parł naprzód
I każda scena, jaką obserwował, była taka sama
A on wciąż biegł i biegł i biegł i nie spoglądał za siebie
Nie miał pojęcia jak daleko zaszedł
I to dla niego nic nie znaczyło
Bardziej wpływał na niego smutek, który szedł za nim, jakby był kulą u nogi
Bo w czasie drogi jego postura się zmieniła, pełen gniewu z powodu poniesionych porażek
Przestał reagować, gdy ktoś go wołał
To wszystko było częścią gry, zaczęło się jako sposób na zarobienie
A skończyło długami i utratą przyjaciół
A mimo to nigdy nie kwestionował swojej drogi
I kiedy inaczej myślący nie uważali go za specjalnego
Starał się z całych sił by im zaimponować, a to doprowadziło do żalu
A mimo to wciąż był w pełni skupiony na sukcesie
A swoją rozpacz adresował tylko poprzez smsy
Adresowane do wszystkich, których jeszcze nie spotkał
Opony zdzierały się na kołach jego pragnień
I znów powiedział, mogę wyczuć…
Dystans (im dłużej stoję w miejscu), mogę wyczuć dystans (tym i tak coraz bardziej się zbliżam)
Dystans (im dłużej stoję w miejscu), mogę wyczuć dystans (tym i tak coraz bardziej się zbliżam)
Mogę wyczuć dystans
[Tonedeff]
Gdy rozmyślał nad ostatnią dekadą życia, doszedł do wniosku, że miasto go zmieniło
Jego życie, w końcu do tego doszedł, było tylko inscenizacją
Z fantazją, która była maską śmierci
Podwójne życie uległo przemianie i to drugie gryzie póki nie poczuje krwi
Więc jedzie, by nie musieć wbić kołka w jego wielką miłość
Nieustająco próbującą zaświecić przez kraty jak słońce w celi
Analizując część tej dziwnej drogi przypominał sobie
Brudnych czarnuchów z południa pracujących za okruchy
W jakiejś podziemnej spelunie
Droga, na której nie ma niczego oprócz wymuszonych uścisków od matki i ojca
I dziwnego syna, bo nie może sobie przypomnieć, kiedy się takim stał
Mimo że wina jest ciężka i waży tony
Wciąż znajduje sposób, by zrzucić winę na ich czyny
Wizyty, od których trzymali się z daleka
I być może było tak przez cały czas, więc po prostu idzie naprzód
I nawet nie może za bardzo do nich zadzwonić, bo rozmowy rzadko są spokojne
Nosi swoje stwardnienia na skórze jak garnitur na bal
Jest znużony, ale wciąż czuje się młody, póki nie zagrają piosenki
A jego cierpliwa żona wciąż czeka, gdy on o świcie
Jedzie przez Stany, by zebrać fundusze na spłacenie długów
Rozmyślając nad wadami prokreacji, licząc, że będzie mógł to jakoś przehandlować
Proste szczere relacje w domu, skąd mogli wiedzieć, że to zajmie tak długo?
Ale on widział honor w swoim pełzaniu
Co jedynie znaczy, że mocniej przywali w podłogę, gdy spadnie z wyższej wysokości
Pędzi ku wyjściu taki oderwany od rzeczywistości
Czuł się zobowiązany stawiać kroki w złym kierunku
Mogę wyczuć
Dystans
Mogę wyczuć dystans
Mogę wyczuć dystans
Mogę wyczuć dystans
Mogę wyczuć dystans
I im dłużej stoję w miejscu
Tym i tak bardziej się zbliżam
I im dłużej stoję w miejscu
Tym i tak bardziej się zbliżam
I nie chcę zawracać, o nie
Dogoniła go, gdy był samotny






Komentarze
Brak komentarzy
Napisz komentarz